Witaj przygodo!

Z trzema przewodnikami, zapasem leków niemal na rok, 25- kilogramową torbą, 12- kilogramowym (za ciężkim do odprawy) plecakiem, z duszą na ramieniu (bo zamieszki w Afryce), ruszam w nieznane. Moja cała wiedza dotycząca Etiopii opiera się o relacje Martyny Wojciechowskiej i kilku znajomych, ale oczywiście najważniejsze są własne spostrzeżenia. Mam więc oczy szeroko otwarte i dookoła głowy. Wiele słyszałam ostrzeżen i przykazów przed wyjazdem, ale najlepsze przyszło wczoraj: HAKUNA MATATA! Nie ma się czym martwić!! Tak więc do zbyt ciężkiego plecaka upycham jeszcze Pumbę i Timona i niecierpliwie wołam: “Witaj przygodo”!

P.S. Wylot do Addis Abeba dopiero w niedzielę. Narazie w Monachium opracowujemy plan podróży i strategii w poszczególnych sytuacjach.